czwartek, 12 stycznia 2012

zle zakonczenie

  Czytając to polecam ten kawałek, ma świetny klimat.





Nie potrafię wyobrazić sobie siebie w sytuacji, gdzie jestem już całkowicie bezsilna, nie mogąca w stanie już nic, zupełnie NIC zrobić. Na samą myśl o tym już boli mnie serce, dziwne uczucie nade mną przeważa. Wyobrażacie sobie dzień, w którym rano wstajecie do szkoły, nie w humorze, trochę spóźnieni. Wymiana zdań z mamą, którą cholernie kochamy, kłótnia? Wyjście do szkoły, powrót z niej.. Najgorszy powrót ze szkoły w życiu.. Najgorsze usłyszane słowa, które możecie sobie wyobrazić.. "Przykro mi, Twoja mama nie żyje.." Pretensje do własnej osoby, załamanie, nerwy, przekleństwa, żal do samego siebie, nienawiść samego siebie.. Śmierć przychodzi bez zapowiedzenia, niestety. Juz nigdy nie zamienimy choć kilku słów z mama, nie pochwalimy się nawet głupim osiągnięciem, jak szóstka z przedmiotu, nie powiemy, jak bardzo ja KOCHAMY, jak bardzo jej DZIĘKUJEMY za wszystko, co dla nas zrobiła. Tak naprawdę nie oczekując nic w zamian, żadnych pieniędzy. Bezinteresowna, ale cholernie silna miłość... Nie wyobrażam sobie tego, ze pewnego dnia, mogłabym usłyszeć takie słowa.. Dziś zdałam sobie sprawę z tego, ze powinnam odnosić się do swojej mamy z większym szacunkiem. To, ze mi humor nie przypasował, nie znaczy, ze muszę się na wszystkich wyżywać.. Musze częściej okazywać rodzinie uczucia, chociażby w małych gestach.. 

26 komentarzy:

  1. Jesteś zajebista. Kiedy czytam każdy Twój post to mam dreszcze. To się właśnie nazywa talent.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam , że się pobecze jak to czytałam .

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda! Aż mi się taak dziwnie zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawie ! :)

    Wbijaj do mnie CHŁOPAKA prowadzącego bloga o modzie .;)

    www.boyfashionxoxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. o to co do mojej koleżanki może być skierowane ;D bo ona zawsze do wszystkich w domu się rzuca bo ma zły humor (jej siostra tak mówi xd )

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tak mam, że wyżywam się na wszystkich na około. Choć, co prawda, najczęściej obrywa rodzeństwo. A na te małe gesty, bardzo polecam się zdobyć^ Może leci mi ta 18, ale nie wyobrażam sobie, że wychodzę z domu, rano do szkoły, bez mamusinego buziaka w policzek :D

    OdpowiedzUsuń
  7. też o tym często myśle..
    też kocham mamę z całęgo serca, nie da się tego opisać.
    ale nie potrafię się z nią dogadać ;<
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój blog jest wspaniały, ja nigdy bym takiego postu nie napisała. Nie dałabym rady. Dziękuję za uznanie mojego bloga za fajny. Jesteś szczera i prawdziwa i nie dostajesz zajoba jak inne ,,plastiki'', miło jest czytać kogoś takiego fajego i utalentowanego jak ty. Będę odwiedzać Twój blog, liczę na kolejne notki :) zapraszam ciebie też do czytania mojego :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. matko, prawie sie popłakałam. Ja też do tego doszłam jakiś czas temu..

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny post :)
    Zapraszam do mnie
    http://littlefestgirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. dreszcze przy każdym Twoim poście!
    pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz 100% rację.Świetny blog,obserwuje i zapraszam do mnie :3

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz genialny styl pisania!! Za chwilę siadam i czytam wszystkie twoje posty!! Dziewczyno, masz talent!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mariusz Maksymilian13 stycznia 2012 21:51

    Jak to już ktoś dobrze ujął, pozwolę sobie zacytować: "kiedy czytam (...) to mam dreszcze" - tak, ja trochę też. Bardzo dobrze dobrałaś muzykę. Idealnie pasuje, idealnie oddaje klimat. Brawo.

    Dziś nie napiszę nic więcej, bo jestem troszkę wyczerpany, naładowany (a może nawet przeładowany?) różnorakimi emocjami. Ale kiedy czytałem... od razu wiedziałem, że bez słowa tego zostawić nie mogę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. notka poruszająca :)
    obserwuje! I zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawe ciekawe
    zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna nuta , cudowna nota .. Nic dodać nic ująć , po prostu ..

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie chcę wyobrażać sobie takiego dnia.

    Podoba mi się Twój styl pisania. Też kiedyś pisałam, poezję, prozę, przestałam. Kiedy życie nabrało spokoju.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowa.